Zasada dwóch dni
Jeden opuszczony dzień to przypadek. Dwa pod rząd to już nowy nawyk — i dlatego drugi dzień jest jedyną granicą, której pilnuję.
AUTOR: Radosław ·
Nie pilnuję już serii dni z rzędu. Pilnuję jednej rzeczy: nigdy dwa razy pod rząd.
Liczenie serii ma wadę, którą poznałem po 60 dniach — kiedy seria się urywa, znika też cały powód, żeby wrócić następnego dnia. Wynik jest już zepsuty, więc równie dobrze można odpuścić tydzień. Traciłem miesiąc na jednym pominiętym dniu.
Jeden opuszczony dzień to przypadek. Dwa pod rząd to początek nowego nawyku.
Ta wersja nie ma czego zepsuć. Nie ma licznika, który się zeruje — jest tylko jedno pytanie przy wstawaniu: czy wczoraj odpuściłem? Jeśli tak, dzisiaj nie ma negocjacji.
Nie działa przy rzeczach, które wymagają codzienności ze względów fizjologicznych — sen albo leki. Tam „raz na dwa dni“ to nie elastyczność, to zaniedbanie.
TAGI
- #nawyki
- #seria